Szatana znam, demony znam, anioły znam, drodzy Ci co nazywacie się “chrześcijanie” przestańcie mi robić w rozumie robić religijną mgłę i zasłaniać Boga Ojca, bo chce Go w pełni poznać, tak jak jestem poznany. Wycisnę z was to co od Boga macie, tak jak się wyciska cytrynę. A to, co chce wycisnąć nie jest takie straszne nie bójcie się, chce wycisnąć to, to że jesteście moimi braćmi matka i siostrą, a Ojca mamy w niebie.

 “O jak dobrze i miło gdy bracia w zgodzie żyją”  -odkąd usłyszałem tą pieśń (psalm 133), nie umie mi ona wyjść z głowy i nie ustanę dopóki nie będę tej pieśni słyszał na każdej ulicy w tym mieście. Jak będę ja słyszał to usuwam tą stronę www bo już potrzebna nie będzie.

 

Nie mam więcej pojęcia co wam więcej mam o sobie napisać i tak w tym kraju każdy zapatrzony jest na samego siebie i tylko jest jedno wielkie udawanie, że kogokolwiek los innego interesuje (i nie próbuj mnie przekonywać, że jest inaczej bo sąd na siebie niesiesz). Pewnego dnia postawiłem się pod osąd boży, postawiłem całe swoje życie, cały rozum, całe ciało wszystko co miałem, dałem Bogu zwyciężyć. Tego dnia narodziłem się na nowo z ducha (z wody już wcześniej przyjąłem chrzest). Utraciłem cały rozum, wszystko się rozpływało, ściany się rozpływały, świat się rozłożył, czułem się jakbym na nowo wyszedł z łona tym razem Boga w wieku 36 lat. Musiałem układać całkowicie na nowo, w rozumie pozostała mi tylko i wyłącznie treść hymnu do miłość z listu do Koryntain (to był hymn, którego nauczałem w zborze, spełniły się słowa o tym, że nauczyciel będzie osądzony z tego co naucza). Świat był przerażony tym, co się ze mną dzieje, nikt nie wiedział co z takim przypadkiem robić.  Chrześcijanie mnie całkowicie odrzucili, oddając mnie pod opiekę lekarzy, pielęgniarzy, i ratowników. wylądowałem w czymś, co nazywa się tu szpital psychiatryczny, dla mnie jednak odczuwałem jakbym był na oddziale porodowym. Trzymali mnie tam jakiś czas częstując różnymi tzw. tutaj lekami. Wyszedłem.. następnie pobiegłem rozumem za jakąkolwiek wskazówką nauką chrześcijańską – o której mówili chrześcijanie, że to droga do Ojca, do tego łona z którego jestem. Niestety okazało się fiasko i znowu spotkałem tych przemiłych pracowników szpitala porodowego. Tak historia się powtarzała, wszędzie pusto… wszędzie pustynia, wszyscy głoszą wymysły swoich serc. Nikt na tym świcie nie zna drogi do Boga Ojca, z którego się narodziłem.

Zamknąłem więc niebo (nie jestem prorokiem, pomysł podpatrzyłem u Eliasza), najpierw nad światem oddając władzę nawróconym Izraelitom, następnie nad Polską z której wycisnę to czego się tu nauczyłem. I tu chrześcijanie polscy będziecie mieć trochę problem, bo milczycie na temat prawdy juz dłuuuugie lata. Ale i na takich zatwardzialców Bóg miał plan, kamienie zaczęły do mnie mówić. Nie żeby kamienie ‘gadały głosami”, kompletnie nie, chodzi o ludzi o kamiennych sercach, Ci których nazywacie satanistami, artystami, mędrcami,  Ci o których mówicie, że są daleko od Boga i są ze “świata” i się mają nawrócić, Ci ludzie te kamienne serca mówią i wyciskają z was Jezusa Chrystusa, którego schowaliście w chrześcijańskim więzieniu.

Jaki jest teraz cel mojego życia, nie mam celu, nie mam misji, po prostu chce żyć i cieszyć się bliskością Boga, tak jak to dotychczas obserwowałem u wszystkich Chrześcijan jakich napotkałem na swojej drodze, wszyscy z wyjątkiem jednej osoby chwalili się och, jaki to Bóg jest wspaniały i jak go czują, a jak nie chwalili się, to wykorzystywali do własnych celów to, co Jezus mój brat dla nich na krzyżu zyskał.

Oddajcie talenty, które dostaliście od Boga, przyszedł sąd!

Przy okazji pozdrawiam i dziękuję serdecznie wszystkim lekarzom, pielęgniarkom, ratownikom medycznym i wszystkim pacjentom, których spotkałem na swojej drodze. Jeśli chodzi o tą ostatnią wycieczkę na SOR, tą w której jeden policajnt kazał na siebie mówić Dr Queen, a lekarkę nazwałem Panią Haloperidol, z kolei zaś na panią pielęgniarkę mówiłem LSD, to należy się wam wyjaśnienie, to co mówiłem, że byłem gwałcony przez księdza to był “prank”. Chrześcijanie mnie nauczyli, że głos Boga można usłyszeć “prankując Boga Ojca” czy też tworząc Bogu jakieś zagadki do rozwiązania, tajemne plany i inne tego typu zabawy,  to tak też myślałem, że tędy droga, niestety nie udało sie, nie usłyszałem tego głosu z tego łona z którego się narodziłem, zamiast tego mój rozum wytworzył na kilka dni to urojenie o tym księdzu. Brawo dla tych z was którzy się skapli i zdiagnozowali to jako urojenie, świetną robotę odwalacie! Chrześcijanie się powinni od was uczyć!

W każdym razie jak powiada pismo “od miecza wojujesz od miecza zginiesz”, to parafrazując to na współczesne chrześcijańskie miecze, “od pranka wojujesz od pranka zginiesz” – Stworzyłem z Ojcem taki prank dla chrześcijan, dałem im takie wyzwanie prankowe tu można zobaczyć. Będzie ciekawie, piosenka o tym, że chrześcijanin tańczy, tańczy, tańczy to już za mało 😛 Czas na tańczenie był do 2020-11-03, Ci co w sutannach zatańczyli, brawo Wy!, Ci co zatańczyli chwała, im w dobrym wyścigu bierzecie udział. A dla reszty Bałkanica i poszukiwania niebieskich ludków z królestwa niebieskiego! Wyniki waszych codziennych duchowych zmagań opisuje naczelny komentator duchowych meczów Krzysztof Jackowski jego indiańskie imię to “Kamienne Serce, które mówi” (więc jak chcecie bożego objawienia i wskazówki czy dobrze wykonaliście za dnia robotę to wieczorkami opowiada o waszych zmaganiach prostowania drogi pańskiej, tak to wygląda gdy niebo zamknięte 😛 Dacie rade mi przez 36 lat tak zamykaliście niebo to teraz posiedźcie sobie w tym sosie, który sobie zgotowaliście, ja się doskonale w nim czuje odpoczywam). A ja wam powiadam, czarownice, szamanki i cała reszta tej ‘satanistycznej’ ostatniej nie zaoranej przez was ogrodników pominiętej glebie, będzie przed wami w Królestwie Bożym!!!

Wskazówka: Przelewajcie dusze, tam i spowrotem tam i spowrotem, tak jak wam to brat Andrzej opisał na blogu. To jest funkcjowanie z zamkniętym niebiem. A ostatnim prorokiem w granicach tego kraju, którym wam boże słowo poda jest Łukasz, w odpowiednim czasie wylazł na góre i tam się uchował od gniewu, jak Eliasz w jaskinie!!! Tu macie kontakt do niego: – https://gorapana.blogspot.com/ A jak chcecie to dalej słuchajcie słów proroczyh z zagranicy, ale gwarantuje wam wylecicie daleko za końcówkę stada i przyłączycie się do innego narodu któremu służycie bardziej niż Panu. Mamy w Polsce polskich ludzi od wszystkiego, a tego kogo macie w tym kraju za największego śmiecia jest największy u Boga! (ostatnio słyszałem ze jakiś Pan się gdzies ukrywa? na jakims Żoliborzu bo go cały naród ściga, tak przy nim dziś jest Bóg, jak przy zagubionej owieczce (stan na 2020-11-06) ot prawda Boża objawiona! co się robi by przy nim nie było Pana? – ktos cos mówił o kochaniu wrogów? czy ja się przesłyszałem? ) Bo Pana nie ma przy stadzie, Pan jest zawsze z zagubioną owieczką 😛 Miłych nieprzespanych nocy życzę w poszukiwaniu zagubionych owieczek z waszych mrocznych chowanym przed Bogiem życiorysów…

Budujecie w tym kraju swoje przybytki swoje wizje, a kto zadba o dom Pana? Jak ktoś nie przejdzie przez sito zboru w naszej stolicy “Praga dla Chrystusa” to niech lepiej od razu wyjedzie za granic. Tam się to wszystko skończy, tam w tym zborze się niebo się nad Polską otworzy.

Poniżej umieszczam kartki, które dostałem wychodząc ze szpitali, proszę was lekarzy którzy schludnie wykonywaliście swoje obowiązki o wybaczenie że musze je opublikować (jeśli mam ich nie publikować proszę o kontakt) ludzie poszukujący Boga lubią rozbierać innych, Jezusa na krzyżu rozbierali, takie zwyczaje w tej rodzince (może czas je zmienić? – to zdjasie znowu miłością się zmienia ech… jak jej mało…). Mnie też chcą rozebrać to niech se rozbierają, może wyniki badań mojego moczu na coś się chrześcijanom, którym marzył się złoty deszcz, ze złotego pyłku przydadzą.